Numidis Diyar
Syn elfa i ludziej kobiety, Nancy Diyar (ojca nigdy nie widział na oczy)
Student informatyki, dorabia jako kelner, czasem sprzeda jakiś prosty program
Nie nadaje się na medium (Co takiego?!)
Za dużo trawki (Nie jestem uzależniony!)
Na elfa (na szczęście) niezbyt wygląda.
Były chłopak Aelin (obecnie uważa się za jej opiekuna)
Chociaż jest człowiekiem inteligentnym, brakuje mu zapału i motywacji do systematycznej pracy. Dlatego do tej pory nie ukończył studiów, kilka razy zmieniając kierunek, szukając czegoś, co naprawdę polubi. Niewiele rzeczy potrafi wciągnąć go na dłużej, często zmienia zainteresowania i sposoby spędzania wolnego czasu.
Jako syn elfa odziedziczył po ojcu zwiększoną wrażliwość na magię, może wyczuwać jej ślady w otoczeniu. Co jakiś czas wykorzystuje to, udając specjalistę od nawiedzonych domów, oferując swoją pomoc mieszkańcom pobliskich miejscowości. Ma na koncie kilka rozwiązanych spraw, co jest bardziej kwestią szczęścia i zbiegów okoliczności. Jego własny dom nie jest nawiedzony, chociaż ma na to historię wystarczająco długą. Posiadłość przy wyjeździe z miasta aż zdaje się prosić o swoje własne zjawy, problem stanowi to, że przodkowie nie mieli mrocznych sekretów. Życie Diyarów było proste i banalne, wszystko wskazuje też, że ostatni żyjący potomek nie wyrwie się z tego schematu.
Nie umie stwierdzić, czy pisana jest mu długowieczność, do tej pory, kiedy się rozwijał, zmieniał się w tempie nie wyróżniającym go spośród rówieśników. Niewykluczone, że na starość przyjdzie mu czekać kilka wieków, nie zna sposobów, żeby to sprawdzić. Jego nadnaturalna intuicja, pozwalająca co jakiś czas w drobnych sprawach podjąć słuszną decyzję, na tyle nie wystarcza.
Mógłby zapewne zostać hakerem i w ten sposób się wzbogacić. Mógłby, jak dotąd nic z tego nie wyszło. Jeśli wynika to z lęku przed ryzykiem, sam nie zdaje sobie z tego sprawy.
Uważa się za winnego fizycznej śmierci Aelin, co jakiś czas z tego powodu ma wyrzuty sumienia.
[Cytat w tytule October and April. Witam dwiema postaciami naraz, pierwszy raz robię coś takiego, bez pewności, co z tego wyjdzie.]
Nie umie stwierdzić, czy pisana jest mu długowieczność, do tej pory, kiedy się rozwijał, zmieniał się w tempie nie wyróżniającym go spośród rówieśników. Niewykluczone, że na starość przyjdzie mu czekać kilka wieków, nie zna sposobów, żeby to sprawdzić. Jego nadnaturalna intuicja, pozwalająca co jakiś czas w drobnych sprawach podjąć słuszną decyzję, na tyle nie wystarcza.
Mógłby zapewne zostać hakerem i w ten sposób się wzbogacić. Mógłby, jak dotąd nic z tego nie wyszło. Jeśli wynika to z lęku przed ryzykiem, sam nie zdaje sobie z tego sprawy.
Uważa się za winnego fizycznej śmierci Aelin, co jakiś czas z tego powodu ma wyrzuty sumienia.
[Cytat w tytule October and April. Witam dwiema postaciami naraz, pierwszy raz robię coś takiego, bez pewności, co z tego wyjdzie.]
